Trochę kultury

Formacja:    Szkoła podstawowa- zeszyt II

Szkoła podstawowa- zeszyt II
SPIS TREŚCI

I. Poznaję Maryję na kartach Ewangelii.

    Maryja w tajemnicy Zwiastowania:

1. Anioł zwiastuje Maryi, że będzie Matką Syna Bożego.
2. Maryja wierzy i ufa Słowu Bożemu.
3. Maryja jest posłuszna Słowu Bożemu.
4. Maryja umie wybrać to, co trudne.
5. Maryja wszystko oddaje Bogu (Akt Oddania).

II. Modlę się z Maryją i przez Maryję.

1. W modlitwie „Anioł Pański” uczestniczę w radości Zwiastowania.
2. Matka Boża wzywa mnie do odmawiania Różańca.
3. (Symbol z Rue du Bac-15)
4. Rozważanie Tajemnic Różańca.
Część I
Część II
Cześć III

III. Święta Katarzyna prowadzi nas do Jezusa i Maryi.

1. „Teraz Ty będziesz moją Matką” – na wzór św. Katarzyny oddaję się Matce Bożej (Pod Twoją Obronę).
2. Święta Katarzyna kocha Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
3. Święta Katarzyna jest pracowita i obowiązkowa.
4. Święta Katarzyna jest posłuszna swemu Ojcu.
5. Święta Katarzyna pragnie pomagać bliźnim.
6. Święta Katarzyna umie milczeć.










Temat 1: ANIOŁ ZWIASTUJE MARYI, ŻE BĘDZIE MATKĄ SYNA
                                                    BOŻEGO

Cele:  - Uświadomienie uczestnikom że Bóg ma wobec każdego człowieka swój
        plan, który w różny sposób objawia.
        Zapoznanie uczestników z Bożym Planem wobec Maryi, która zostaje
        wybrana na Matkę Syna Bożego.

Pomoce: Pismo św., pisak, arkusz papieru, świeca.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Zapalenie świecy i modlitwa:Przez przyczynę Maryi – Oblubienicę Ducha Świętego prosimy Cię Panie o światło Twego Ducha na czas obecnego spotkania, abyśmy przyglądając się Maryi – Bożej Rodzicielce, coraz bardziej Ją kochali i pragnęli naśladować. Zdrowaś Maryja.... · W widocznym miejscu rozwieszamy arkusz papieru z napisem:, „Kim pragniesz zostać?”· Podsumowanie:Mamy tu wypisane wasze pragnienia na przyszłość. Tego chcecie wy, o tym marzycie i możecie tego chcieć, bo macie wolną wolę darowaną przez Boga. Wiecie doskonale, kto nam dał życie i wszystko to, co mamy – dał nam to wszystko Bóg. On jest tym, który chciał abyśmy żyli, i On jako nasz Stwórca i Pan ma prawo do tego, aby nam stawiać wymagania i ukazywać nam drogę, którą mamy iść. Czasem, to, czego Pan Bóg chce od nas pokrywa się z naszymi pragnieniami, np. zostania nauczycielem, lekarzem..., ale czasem Pan Bóg ma wobec człowieka inny plan, który powoli człowiek odkrywa.Posłuchajmy, jak to było w przypadku Maryi:Łk 1, 26-35, 36.· Zobaczcie, Pismo św. mówi, że Maryja była poślubiona Józefowi, a więc miała już plan na przyszłość.Prawdopodobnie złożyła ślub czystości, że choć będzie mieć Józefa – Opiekuna, to jednak nie będzie mieć dzieci. Tymczasem pan Bóg ma swój plan wobec Maryi. On wybrał Maryję zanim się jeszcze narodziła. Już wtedy Ją uwolnił od grzechu pierworodnego, bo przygotował Ją do tego, by była Matką Jezusa Chrystusa. I dlatego jak słyszeliśmy, Pan Bóg posłał do Maryi Anioła, aby Jej oznajmił o tym, czego chce od Niej Bóg.-   A czego Bóg chciał od Maryi ?/Chciał, by była Matką Syna Bożego/    -  Jak Maryja się zachowała, gdy usłyszała pozdrowienie      Anioła ?       /zmieszała się i zastanawiała się, co to pozdrowienie ma znaczyć, pytała – jak to się stanie/Anioł uspokoił Maryję i wyjaśnił Jej plan, jaki ma Bóg wobec Niej. Maryja ma zostać Matką i to Matką Syna Bożego, gdzie Ojcem nie jest żaden ziemski tatuś, tylko sam Bóg. Stanie się to za przyczyną Ducha św.- Jak Maryja odpowiada Aniołowi?/Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa/Maryja wyraża swoją zgodę. Ona chce tego, czego chce Bóg.Dzięki temu, że Maryja zgodziła się być Matką Syna Bożego, Pan Jezus żył na świecie, umarł za nasze grzechy, zmartwychwstał i przez to otworzył nam niebo. Gdyby Maryja nie zgodziła się być Matką Jezusa, niebo byłoby dla nas zamknięte i może nic nie wiedzielibyśmy o Bogu. Jakie to jest ważne, by zgodzić się na to, czego chce od nas Pan Bóg, a więc na wypełnianie jego woli.· Podziękujmy teraz Maryi za to, że zechciała być Matką Syna Bożego. Dziękując za tę łaskę prośmy, aby Jezus był znany i kochany na całym świecie. Prośmy też, abyśmy na Boże wezwanie, za przykładem Maryi, odpowiedzieli Bogu – „tak”.· Odmówienie dziesiątka różańca:„Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny.... ModlitwaJedna osoba zapisuje na arkuszu to, co inne podają.Prowadzący.Jedna osoba czyta Pismo św.Prowadzący.Modlitwa.

Temat 2:  MARYJA WIERZY I UFA SŁOWU BOŻEMU.

Cele:   - Ukazanie silnej wiary u Maryi i wzbudzenie pragnienia, umocnienia swej
        wiary u uczestników spotkania.

Pomoce: - Pismo św., muzyka refleksyjna, kartki, pisaki.


Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Panie Jezu, przychodzimy dzisiaj, aby kolejny raz popatrzeć na Twoją Matkę i by od Niej uczyć się żyć. Prosimy Cię, pomóż nam otworzyć nasze serca, abyśmy dobrze wykorzystali ten czas spotkania. Ojcze nasz..... O Maryjo bez grzechu......· Na dzisiejszym spotkaniu będziemy przyglądać się temu, jak Maryja ufa i wierzy Słowu Bożemu. Aby móc zrobić zastanowimy się najpierw nad tym, co znaczy wierzyć i ufać.· Pomyślcie:, Jeżeli spotka się dwóch przyjaciół i jeden opowiada o tym, co go dziś spotkało, to czy ten drugi mu wierzy? Na pewno tak, bo zna swego przyjaciela i wie, że przyjaciel mówi prawdę a nigdy nie kłamie, bo wtedy już by nie był przyjacielem. · A więc wierzyć, to zawsze przyjmować za prawdziwe wiadomości, których się nie sprawdziło albo, których nawet nie da się sprawdzić.A co to znaczy, że jeden człowiek drugiemu ufa?....Aby łatwiej móc na to pytanie odpowiedzieć, posłuchajcie opowiadania:Mama mówi do małego synka: Zostaniesz teraz w domu sam, bo ja idę po zakupy. Pamiętaj, baw się grzecznie i czekaj, bo ja zaraz wrócę. Dziecko czeka, bo wie, że mama wróci na pewno, bo mama go kocha, troszczy się o niego i chce dla niego dobra. Dziecko ufa swojej mamie.Tak więc ufać – to znaczy być pewnym kogoś drugiego, że on mi dobrze życzy, że mnie nie skrzywdzi, że zawsze chce dla mnie dobra.· Czasami trudno jest komuś uwierzyć, zaufać, zwłaszcza, gdy słowa, które wypowiada są mało prawdopodobne. Popatrzmy, jak to było w życiu Maryi. Posłuchajmy uważnie słów Pisma św. Łk 1, 26-38.- Bóg wysłał do Maryi swego posłańca Anioła Gabriela, aby przekazać Jej swoje Słowo. Słowa Anioła zawierają Misję, jaką Maryja ma spełnić.- O czym mówi Anioł do Maryi? (Anioł mówi, że Maryja jest wybraną i błogosławioną wśród niewiast i że pocznie i porodzi Syna Bożego).- Jak ma się to dokonać? (Ma się to dokonać za sprawą Ducha św.)- Czy jest to łatwe słowo do uwierzenia? (na pewno nie).- Czy Maryja uwierzyła? (Tak).- Dlaczego? (Bo to Bóg zlecił Jej tę Misję, a Ona ufa Bogu i Jego Słowu, bo wie, że Bóg Ją kocha i chce dla Niej dobra. Chociaż Słowa, które mówi Jej Anioł są nieprawdopodobne, i po ludzku niemożliwe, jednak Ona wierzy, że u Boga wszystko jest możliwe i dlatego odpowiada Bogu „Tak” na Jego SŁOWO.· Od nas Bóg nie wymaga takich nieprawdopodobnych rzeczy jak od Maryi. Bóg mówi nam w swoim Słowie o zachowaniu przykazania Miłości i 10 przykazań, o potrzebie modlitwy i pokuty. Zaufajmy Bogu tak jak Maryja i codziennie prośmy przez Jej przyczynę, aby wiara i ufność do Boga w nas wzrastały.· A teraz przez chwilę zastanówmy się, jaka jest moja wiara i sformułuję prośbę do Boga przez przyczynę Maryi o umocnienie wiary i ufności.Każdy uczestnik zapisuje na kartce swoją modlitwę, po czym chętne osoby mogą ją odczytać.· Na zakończenie wszyscy zanoszą modlitwę do Maryi:„Pod Twoją obronę....” ModlitwaWprowadzenieRozwinięcie tematuUczestnik odczytuje fragment Pisma św.Osobista refleksja i modlitwa na tle muzyki.



Temat 3: MARYJA JEST POSŁUSZNA SŁOWU BOŻEMU

Cele:      - Ukazanie Maryi jako wzoru do naśladowania. Wyodrębnienie posłu-
           szeństwa jako cechy szczególnie widocznej u Maryi. Wzbudzenie
           pragnienia naśladowania Maryi w posłuszeństwie każdego dnia.

Pomoce:  - Pismo św., karteczki do „Słoneczka”, pisaki, papier szary, taśma kle-
           jąca.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Modlitwa – spontaniczna prośba animatora o światło Ducha Świętego na czas spotkania. Polecenie Bogu przez ręce Niepokalanej wszystkich intencji, z którymi uczestnicy przyszli na spotkanie.· Odczytanie fragmentu Ewangelii (Łk 1,26 – 38) o Zwiastowaniu. Skierowanie do uczestniczek prośby, by przy powtórnym odczytaniu Ewangelii dzieci zwróciły uwagę na to, jakimi cechami odznaczała się Maryja· Każda z uczestniczek otrzymuje 4 karteczki, na których wypisuje 4 cechy Maryi. Karteczki te następnie układane są w „słoneczko”. Cechy powtarzające się tworzą promyki.Wspólne oglądanie „Słoneczka” – zwrócenie uwagi na takie cechy, jak posłuszeństwo i wiarę.· Dialog z uczestnikami:- Na czym polegało posłuszeństwo Maryi? (na podjęciu decyzji wyrażonej w odpowiedzi „tak” i realizacji tego „tak” w ciągu całego Jej życia. To wymagało wiary).- Na czym polega nasze posłuszeństwo?· Praca w grupach. Każda grupa wypisuje na arkuszu papieru, w jakich sytuacjach każdy z uczestników jest posłuszny. Jakie sytuacje, zdarzenia, spotkania, stawia nam Bóg na naszej drodze wymagając posłuszeństwa? (Odczytanie tego, co wypracowała każda z grup).· Osobista refleksja: Maryja zawsze była posłuszna; a ja, jak jest z moim posłuszeństwem? Kiedy jest mi najtrudniej być posłuszną? Co muszę zmienić u siebie – postanowienie....· Zaśpiewanie pieśni Maryjnej i powierzenie się Maryi, z prośbą o pomoc w stawaniu się posłuszną.„Pod Twoją obronę”.. ModlitwaOdczytuje uczestniczka„Słoneczko”Podział na grupy 4-ro osoboweRefleksja przy muzyce. Zapisanie na kartce.Modlitwa.
































Temat 4: MARYJA UMIE WYBRAĆ TO CO TRUDNE


Cele:    - Ukazanie w Maryi wzoru do naśladowania w wybieraniu tego, co
          trudne. Mobilizacja do podjęcia pracy nad kształtowaniem własnego
          charakteru, wybierając to, co sprawi Bogu radość; choć jest to trudne
          dla natury.

Pomoce: -  Pismo św., arkusze papieru, pisaki, karteczki, długopisy, muzyka.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Prośba do Oblubienicy Ducha Św., by uprosiła nam światło Ducha św. na czas spotkania, byśmy mogły dobrze ten czas wykorzystać.Odmówienie modlitwy: „Zdrowaś Maryjo...”· Burza mózgów:, Co to znaczy: „Wybierać to, co trudne”?(Arkusz papieru zostaje powieszony na ścianie lub można opisać na tablicy)Jedna osoba zapisuje to, co mówią inne osoby na sali.· Odczytanie fragmentu Ewangelii (Łk 1,26-38), prosząc uczestników spotkania, by zwrócili uwagę na to, czy wybór Maryi (Jej odpowiedź Bogu) był łatwy czy też trudny.· W grupach szukanie argumentów na poparcie swego stanowiska, np. wybór Maryi był trudny, ponieważ... lub wybór Maryi był łatwy, ponieważ.... · Przedstawiciel każdej z grup przedstawia wyniki pracy w grupie. Prowadzący spotkanie podsumowuje pracę grupy, nawiązując do mentalności Żydów i kontekstu historycznego, w jakim żyła Maryja. Wybór Maryi był trudny. Musiała Ona mocno ufać Bogu, że podjęła taką decyzję.· Refleksja modlitewna przy muzyce. Maryja jest naszą Matką. Jako Jej dzieci, winniśmy być do Niej podobni. Jej postępowanie, które kosztowało Ją wiele wyrzeczeń podobało się Bogu i dlatego za piękne życie Bóg Ją hojnie wynagrodził. Maryja jest szczęśliwa z Bogiem i chce, by wszyscy byli razem z Nią szczęśliwi. Jeśli chcę radować się kiedyś z Maryją, muszę Ją teraz naśladować w wybieraniu tego, co dobre i piękne, choć trudne.Powzięcie postanowienia i zapisanie jego treści na karteczkach.· Modlitwa wyrażająca pragnienie naśladowania Maryi w wyborze tego, co trudne, z prośbą o pomoc w realizacji postanowień. ModlitwaArkusz i pisakiPismo św.Jedna osoba odczytujePodział na 4-ro osobowe grupy.Papier pisaki.Muzyka refleksyjna.Karteczki i długopisy.

































Temat 5:  MARYJA WSZYSTKO ODDAJE BOGU (Akt Oddania).

Cele:       - Głębsze poznanie Maryi jako Tej, która całkowicie oddała się Bogu.
            Wzbudzenie pragnienia naśladowania Maryi w oddaniu się Bogu
            przez Akty Oddania.

Pomoce:    - Kartki z rolą do odegrania, welon Matki Bożej, biały materiał,
            Gwiazdka dla Anioła, napis: „Otom Ja Służebnica Pańska....”
            Arkusz papieru, pisak, Akt Oddania dla każdego.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Modlitwa – powierzmy siebie Bogu przez ręce Maryi na czas spotkania prosząc, aby otworzył nasze serca na Jego zbawcze działanie i by uzdolnił nas do naśladowania Maryi – naszej Matki.Ojcze nasz...., Zdrowaś Maryjo..., O Maryjo bez grzechu poczęta.... · Odegranie scenki Zwiastowania.....· Dialog z uczestnikami oraz komentarz prowadzącego:- Kogo reprezentuje Anioł Gabriel? (Boga – jest Jego wysłańcem.)- Z czym przychodzi Anioł do Maryi? (z misją, z poleceniem, z zadaniem).Bóg zwraca się do Maryi, oczekując od Niej wypełnienia Jego Woli. Aby Jego Wolę wypełnić, trzeba zrezygnować ze swoich planów, które są niezgodne z tym, czego Bóg od nas oczekuje.- Co odpowiada Maryja na słowa Anioła? (pyta, słucha i zgadza się na spełnienie misji).Maryja potrafiła zrezygnować z tego, co sobie wcześniej zaplanowała. Pragnęła Ona od początku oddać się Bogu, pragnęła żyć w dziewictwie, by móc bardziej poświecić się Bogu, Jemu służyć. Bóg pragnął Jej oddania. On przyjął je, ale inaczej niż chciała Maryja. Dlatego posłał Anioła by oznajmił Maryi, czego Bóg od Niej oczekuje. Gdy Maryja zrozumiała, czego Bóg od Niej pragnie, dała Bogu odpowiedź. Jaka to była odpowiedź?  „Otom Ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Nazwała się Sługą Pana.· Burza mózgów, – Co rozumiemy pod pojęciem „Sługa”. Analiza wypisanych skojarzeń i podsumowanie przez prowadzącego.Maryja całkowicie oddała się Bogu. Wypowiedziała „Tak” przy Zwiastowaniu, ale każdego dnia realizowała to słowo w czynie, w codziennej pracy, powierzając się Bogu każdego dnia na nowo.Będziemy przyglądać się Jej życiu na naszych spotkaniach. Zobaczymy, jak pomagała innym, jak bardzo była oddana Jezusowi, jak przyjmowała cierpienie, jak się udzielała w założonym przez Jezusa Kościele.Dzisiaj przyglądamy się Jej gotowości na pełnienie Woli Bożej, jej oddaniu się Bogu i chcemy Ją w tym naśladować.W jaki sposób możemy to uczynić? Jesteście Dziećmi Maryi. Przygotowujecie się do przyjęcia do Stowarzyszenia, otrzymacie kolejno: różowy, zielony i niebieski medal. Jest to znak, że chcecie, by Maryja wzięła was w swoją opiekę i pragniecie naśladować Ją w oddaniu się Bogu. Otrzymując medal oddajecie się Maryi poprzez odmówienie Aktu Oddania. Ten Akt winien głęboko wyryć się na waszych sercach i być często ponawiany.Jako postanowienie przyjmijcie karteczkę z Aktem Oddania, który stanie się waszą codzienną modlitwą.· Modlitwa – odczytanie Aktu Oddania i zaśpiewanie piosenki ku czci Niepokalanej. ModlitwaPrzed spotkaniem przygotować 2 osoby do odegrania sceny Zwiastowania. Należy dać im kartki z dialogiem i pomóc im się ucharakteryzować.Cytat ten winien być napisany dużymi literami na arkuszu lub tablicy.Jedna osoba wypisuje na arkuszu.Każda uczestniczka otrzymuje Akt Oddania.

























































Temat 1: W MODLITWIE „ANIOŁ PAŃSKI” UCZESTNICZĘ
                                 W RADOSCI ZWIASTOWANIA.

Cel wych:  - Zachęcić do odmawiania w rodzinach modlitwy „Anioł Pański”
            zwłaszcza w niedzielę wraz z Ojcem Świętym.

Cel dydakt: - Pogłębić świadomość modlitwy jako uczestnictwa w historii zba-
            wienia.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Modlitwa: Piosenka, „Gdy na Anioł Pański bije dzwon Maryjo”Wiersz, R. Brandstaettera       „Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi       O tej porze śpiewają Madonny       O tej porze wędrują Madonny       Wychodzą z obrazów                z kapliczek                z kościołów        Idą z głębi czasu i z głębi światła        Ulicami, polami, wszystkimi drogami.        Wszystkie Madonny.        Gotyckie, Barokowe, Współczesne.        Białe. Czarne. Żółte. Czerwone.        Wszystkie Madonny.        Dokąd wędrują Madonny        Wędrują do Nazaretu        Aby złożyć pokłon        Małej, Czarnookiej Maryi        A gdy milkną dzwony        Na Anioł Pański        Chór Madonn        Podnosi się z kolan        I wraca        Do obrazów, kapliczek i Kościołów        A mała, drobna Czarnooka        Maryja stoi u progu swojego domu        I znakiem krzyża żegna odchodzące Madonny        W których poznaje siebie.· Można włączyć odgłos dzwonów.· Kiedy ludzie używają dzwonów?· Od wieków dzwon oznajmiał ludziom czas modlitwy Anioł Pański a jednocześnie czas południowego odpoczynku. Odrywali się ludzie od pracy by swoją myśl zwrócić ku Najświętszej Panience.· Dzwon brzmiał długo i radośnie, bo przypominał to wydarzenie, które przyniosło na świat właśnie radość i pokój. Narodziny Jezusa – Syna Maryi.A Modlitwę Anioł Pański odmawiano w kościołach, przy przydrożnych kapliczkach, w domu przed obrazem Madonny a także bardzo często w szczerym polu lub na drodze podczas wędrowania. Zwłaszcza wśród pielgrzymkowego charakteru wędrówki przyjął się zwyczaj odmawiania Anioł Pański rano, w południe i wieczorem.Modlitwa ta stała się jakby osnową pielgrzymkowego kontaktu z Maryją.· Piosenka: „ Wspaniałą Matką zwą Ciebie ludzie......” lub inna maryjna o charakterze pielgrzymkowym.· Przypomnijmy sobie wydarzenie, o którym mówi wspomniana modlitwa.· Odczytanie tekstu Ewangelii Łk 1,26 – 38· Dajemy polecenie obydwu podgrupom, aby na sposób pantomimy przedstawiły wydarzenie Zwiastowania.· Grupy przedstawiają swoją pantomimę Zwiastowania.· Zakończenie:Zachęta do codziennego odmawiania modlitwy „Anioł Pański” oraz do łączenia się w tej modlitwie z Ojcem Świętym w niedzielne południe.Modlitwa: „Anioł Pański....” Wcześniej można przygotować fragmenty wiersza na kartkach i dać uczestnikom do odczytania.Wypowiedzi dziewcząt. Poprzez dalsze pytania doprowadzenie uczestników do stwierdzenia, że dzwony używane są, aby ogłosić coś ważnego, co dotyczy nie pojedynczej osoby, lecz całej społeczności. Rozwinięcie.Tekst można czytać z podziałem na role.Dzielimy grupę na dwie podgrupy.Grupy pracują z dala od siebie lub w różnych pomieszczeniach mając 10-15 min. na przygotowanie.


Temat 2: MATKA BOŻA WZYWA MNIE, DO ODMAWIANIA RÓŻAŃCA.

Cel wych:  - Zachęcić do częstego odmawiania modlitwy różańcowej.

Cel dyd:    - Ukazać wartość modlitwy różańcowej.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Piosenka: „Jak paciorki różańca przesuwają się chwile”· Marysia była piękną młodą dziewczyną. Wielu chłopców na wsi chciało pojąć ją za żonę, bo była gospodarna, pracowita. Marysia jednak wcale się nie spieszyła, lecz uważnie przyglądała się każdemu z nich. Wtem wioskę obiegła nowina. Marysia wychodzi za mąż. Już zapowiedzi w Kościele wiszą. No tak, prędzej czy później to było oczywiste, że tak się stanie no, ale kto ma zostać jej mężem? No i tutaj ogromne zdziwienie. Najładniejsza dziewczyna w wiosce, dosyć zamożna a wybrała Staszka spod lasu, chłopaka małomównego, biednego i trudno byłoby go nazwać „przystojny”.Odrzuceni kandydaci najwięcej mieli do powiedzenia wyrażając swój żal i oburzenie. No, żeby wyszła za Kazimierza spod Dębów, albo za Wojtka z Węglarki – to zrozumiałe, bo to zgrabne i zamożne chłopaki, ale za Staszka?? Czas mijał, powoli większość młodych założyła rodziny. Marysia wraz z mężem i czwórką dzieci, co niedzielę przychodziła do kościoła. Wszyscy jacyś uśmiechnięci, zadowoleni, po mszy świętej nie wychodzili od razu, lecz w skupieniu szli do bocznego ołtarza i przy obrazie Matki Bożej odmawiali różaniec. Życie niosło ze sobą różne przeciwności, lecz wielu ludzi z wioski dziwiło się że w domu Marysi taki spokój. Nigdy nie słychać przekleństw, kłótni. Do Marysi często przychodziły dawne koleżanki pożalić się na swoich mężów, na trudy, przeciwności, na awantury. Kiedyś zapytały Marysi, w czym tkwi ta ich tajemnica dobrej rodziny. Marysia roześmiała się i karmiąc najmłodszego synka zaczęła opowiadać, że gdy była młoda i wielu ubiegało się o jej względy babcia jej powiedziała, że dobrego męża trzeba sobie wymodlić i prosić Najświętszą Panienkę o pomoc bo to jest wybór na całe życie. Razem pojechały do Częstochowy i tam prosiła przed Jasnogórskim obrazem. Codziennie też wraz z babcią odmawiała różaniec. Czasem ta modlitwa wydawała się jej nudna, ale babcia zaraz jej przypominała, „ to tak jakbyś trzymała Najświętszą Dziewicę za rękę, nie wypuszczaj jej, nie żałuj trudu”. Kiedyś poszły z siostrą zbierać chrust do lasu na ognisko. Spotkały tam Staszka jak rąbał drzewo. Rozmawiali wesoło i Staszek zaczął im pomagać. W pewnej chwili, gdy się pochylił wypadł mu z kieszeni różaniec. Marysia zauważyła go i podając mu, zapytała, czy lubi modlitwę różańcową, na co Staszek zaczerwienił się i odpowiedział, że różaniec to modlitwa ludzi mocnych i wiernych, bo słabi i niestali zaraz się tą modlitwą znudzą. Gdy Marysia to usłyszała to serce zaczęło jej mocniej bić, już wiedziała, że Maryja ją wysłuchała. Teraz oboje starają się wpoić tę miłość do różańca swoim dzieciom. I to właśnie ta modlitwa pomaga im zwyciężać trudności i opiekować się niepełnosprawną córeczką, którą dał im Pan.· Czego dowiedziałyście się o różańcu z tego opowiadania?Wnioski z opowiadania (orientacyjne)· Modlitwa różańcowa to modlitwa ludzi mocnych i stałych.· Poprzez tę modlitwę trzymamy za rękę Maryję i Ona nas prowadzi.· Różaniec pomaga w podejmowaniu ważnych życiowych decyzji.· Skąd wiemy, ze Maryi zależy na tym, aby jej dzieci odmawiały różaniec?W Piśmie św. nie ma na ten temat ani słowa.Posumowanie:· Wiemy to:Z objawień publicznych i prywatnych Matki Bożej swojemu ludowi. Maryja wzywa do odmawiania różańca w Paryżu na Rue du Bac, w Fatimie, w Lourdes, w La Solette.Poprzez swoje objawienia Maryja wzywa do odmawiania różańca nie tylko wargami, ale przede wszystkim sercem oraz życiem. Tak, właśnie życiem, bo to Twoje i moje życie ma być różańcem wprowadzonym w czyn.A jak to zrobić?    Tajemnice różańca trzeba rozważać a nie bezmyślnie klepać. Jeśli trochę się zastanowimy nad każdą tajemnicą to znajdziemy dobre wskazówki jak postępować, aby Bogu się podobać. Zakończenie:A teraz zrobimy losowanie. Na kartkach umieszczone są trzy miejsca objawień Maryi. Zadanie polega na krótkim przedstawieniu głównego przesłania Matki Bożej w tym miejscu oraz znalezienie ilustracji przedstawiających to szczególne miejsce kultu Najświętszej Panny. Zadania można się podjąć we dwójkę.Losowanie.Modlitwa: Dziesiątek różańca.  Opowiadać można własnymi słowami, można czytać lub odtworzyć z taśmy magnetofonowej.Przez pytania dodatkowe doprowadzenie dziewcząt do wyciągnięcia wniosków.Wypowiedzi dziewcząt.Wcześniej przygotowane kartki z nazwami: Lourdes, Fatima, La Solette oraz z datami trzech kolejnych spotkań, na których dziewczynki przedstawią swoją pracę.


























Temat 3: ROZWAŻANIE TAJEMNIC RÓŻAŃCA – część pierwsza.

Cel wych:   - Zachęcić do twórczego odmawiania różańca oraz do osobistego
            zaangażowania się w tę modlitwę.

Cel dydakt:  - Pogłębienie nauki zawartej w poszczególnych tajemnicach różańca.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Modlitwa:Różaniec jest moją radością i źródłem pokoju, chcę kochać Maryjo te małe paciorki, bo prowadzą do spotkania z Tobą. Naucz mnie Matko odmawiać różaniec tak abym mogła lepiej poznać tajemnice życia Twojego i Jezusowego.· Piosenka:Zawitaj Królowo Różańca Świętego.    I  Wprowadzenie· Dziewczęta, które miały przygotować przesłanie matki Bożej z Fatimy przedstawiają swoją pracę.II  Aktywizacja uczestniczek.v Przypomnienie tajemnic różańca części radosnej.v Podzielenie dziewcząt na 3 – 4 grupy ( w zależności od ilości uczestniczek)v Wytłumaczenie zadania. Każda grupa ma odpowiedzieć na pytanie:         „Czego uczą nas Jezus i Maryja poprzez różaniec?”    Odpowiedź ma być w formie nowych nazw do poszcze-    gólnych tajemnic różańca.Np.: 1. Zwiastowanie – Ochotna odpowiedź na wezwanie Boga    III  Przedstawienie rezultatów pracy.    IV Modlitwa różańcowa.Tajemnica pierwsza: Zwiastowanie czyli.....................Dziękuję Ci Maryjo za Twoje „tak”, bo z Twojej zgody przyszedł na świat Zbawiciel, który na nowo otworzył nam drogę do nieba. Dziękuję Ci Matko za tę naukę, że kto Bogu powie „tak” ten będzie szczęśliwy, nawet wówczas, gdy dotykać go będą różne cierpienia· Tę tajemnicę można omówić w ten sposób, że połowa uczestniczek będzie zaczynać, a reszta kończyć modlitwę. Przyjmiemy postawę klęczącą.              *  Dziesiątek różańca    Tajemnica druga: Nawiedzenie św. Elżbiety, czyli..........         Dziękuję Ci Maryjo, że podjęłaś trud odwiedzenia świętej Elżbiety i pomogłaś jej w potrzebie. Dziękuję Ci Matko za to, że przez to uczysz mnie spieszyć z pomocną dłonią do drugiego człowieka a nie zamykać się w świecie własnych problemów.· Tę tajemnicę można odmówić w ten sposób, ze druga część Pozdrowienia Anielskiego będzie śpiewana.Przyjmijmy postawę stojącą.Tajemnica trzecia: Narodzenie Pana Jezusa.Dziękujemy Ci Matko, że urodziłaś Jezusa i tak troskliwie się nim opiekowałaś. Dziękujemy Ci za to, bo poprzez wychowanie Jezusa stajesz się nam bliska i czujemy, że rozumiesz nasze zwykłe, ziemskie kłopoty, radości i smutki.· Tę tajemnicę można odmówić na zmianę z prowadzącym na sposób fatimski.Tajemnica czwarta:              Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni.Dziękujemy Ci Matko za ten gest uległości wobec Boga i wielkoduszności. Dziękujemy Ci za to, że uczysz nas w ten sposób, iż Bogu należy ofiarować zawsze to, co najcenniejsze i co dla nas stanowi dużą wartość. · Tę tajemnicę można odmówić w ten sposób, ze pierwszą część poprowadzi 10 osób wcześniej wybranych a reszta kończy. Przyjmiemy postawę siedzącą.Tajemnica piąta:         Znalezienie Pana Jezusa w Świątyni czyli...Dziękujemy Ci matko, że z takim poświęceniem szukałaś Jezusa. Dziękujemy Ci za naukę zawartą w tym zdarzeniu, ze nigdy mamy się nie zniechęcać w szukaniu Jezusa i Jego woli oraz, że trzeba nam często zaglądać do naszych świątyń, bo tam czeka na nas Jezus utajony w Najświętszym Sakramencie ołtarza.· Tę tajemnicę można odmawiać w ten sposób, że uczestnik dochodząc do słów....”i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus” dodaje „który np. zbawił świat” lub inne dopowiedzenie według twórczości własnej.Zakończenie:Piosenka np.: „Była cicha i piękna jak wiosna...” Na szarym papierze można kolorowo napisać to pytanie i umieścić w widocznym miejscu.Przy pytaniu można przykleić odpowiedzi poszczególnych grup. Osoba zapowiadająca poszczególne tajemnice czyta również ich odpowiedniki z poszczególnych grup.Rozważania można na kartkach rozdać dziewczynkom lub czytać osobiście.Wcześniej podzielić uczestniczki na dwie części np.: po prawej ręce prowadzącego do ...(Imię dziewczynki) i po lewej ręce prowadzącego do... tej samej osoby.Podniesione do góry ręce.















Temat 4: ROZWAŻANIE TAJEMNIC RÓŻANCA - część druga.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Piosenka : Jak paciorki różańca.....· Modlitwa wspólna:      Maryjo, Najpiękniejsza i Najczystsza Kobieto                     świata, Niebios Królowo.Pragnę być do Ciebie podobna. Spraw proszę by moje oczy patrzyły na wszystkich tak jak Twoje oczy.Aby moje serce było odbiciem twojego – tak czystego jak źródlana woda. I by moje ręce zawsze były wyciągnięte do człowieka, by służyły.A stopy niech ochotnie biegną na każde Boże wezwanie. I jeszcze myśli. Niech staną się domem Jezusa. I Wprowadzenie.· Dziewczęta, które miały przygotować przesłanie Matki Bożej z Lourdes przedstawiają swoją pracę.II Aktywizacja uczestniczek.· Dzielimy dziewczynki na 5 grup i każda z grup losuje kartkę z jedną tajemnicą różańca części bolesnej a następnie każda grupa opracowuje inne nazwy do poszczególnej tajemnicy, którą wylosowała. W danej grupie każda dziewczynka podaje jeden pomysł.III Dzielenie się wspólnymi przemyśleniami na temat nauki Jezusa i Maryi zawartej w II części różańca.IV Odmawianie różańca:Tajemnica pierwsza:              Rozmowa Pana Jezusa w Ogrójcu.· Ojcze, oddal ode mnie ten kielich – bólu, szyderstw, cierniem ukoronowania, plucia, wyśmiania, oddal ode mnie kielich grzechów całej ludzkości, bo lękam się go pić, ale nie moja, lecz Twoja wola jest najlepsza i najmądrzejsza. Niech się, więc wypełni to, czego pragniesz, bo tego i ja pragnę.· Synu mój ukochany ból rozdziera mi serce, gdy myślę o Twojej męce, ale idź, bo świat czeka na Zbawienie, przynieś ludziom wolność z kajdan zła.· Dziesiątek różańca można odmawiać w sposób spontaniczny.Tajemnica druga : Biczowanie Pana Jezusa.· Twardy rzemień rozdziera moje plecy, palący ból zadajesz mi ty człowieku, gdy tkwisz w grzechu i nie chcesz się podnieść, rzemień twojej obłudy, rzemień krytyki mojego Kościoła, który założyłem, rzemień egoizmu, gdy nie chcesz podzielić się z drugim człowiekiem... Kiedy wreszcie wypuścisz ten rzemień z dłoni???· Panie, bez Twojej pomocy nie zrobię ani kroku naprzód. Otwórz moje oczy bym zobaczył ten rzemień i daj mi siłę abym wyrzucił go z rąk.· Ten dziesiątek różańca można odmówić w ten sposób, że jedna z grup zaczyna a druga kończy.Tajemnica trzecia:            Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa.· Ciernie wbijają się coraz głębiej. Wbijasz mi je człowieku stojąc na zewnątrz Kościoła, podczas gdy Ja czekam na ciebie wewnątrz, wbijasz mi je, gdy rozmawiasz na Mszy świętej – a Ja chciałbym Ci powiedzieć o mojej miłości a ty nie słuchasz.· Otwórz Panie moje serce, bo egoizm je zalał i sam nie mogę odryglować drzwi, otwórz moje serce by wreszcie uwierzyło, że to Ty żywy i prawdziwy czekasz na Mszy Świętej.· Ten dziesiątek różańca można odmówić w ten sposób, że prowadzący trzyma w dłoniach krzyż lub cierniową koronę a następnie podaje osobie, która zaczyna Pozdrowienie Anielskie, ta osoba podaje następnej i tak kolejno.Tajemnica czwarta : Niesienie Krzyża.· Twardy i ciężki krzyż gniecie mi ramiona i barki, jego ciężar zapiera mi dech, mięśnie omdlewają a pot zalewa oczy. To dźwigam twoje obowiązki, które wykonujesz niedbale człowieku, to dźwigam twoje małe troski, których nie chcesz znosić w ciszy serca, lecz narzekasz do wszystkich wokół.· Panie, cichy i pokornego serca – uczyń moje serce na wzór Twojego.· Tę tajemnicę można odmówić ze zdaniami dopowiedzianymi.Tajemnica piąta: Śmierć na Krzyżu.· Umieram, by otworzyć Ci drzwi światła, Umieram, byś poczuł, że ktoś Cię kocha, Umieram, abyś Ty nie musiał się bać,Umieram, abyś uwierzył w życie wieczne i w Zmartwychwstanie.· Panie, przemnóż mi wiary, umocnij nadzieję bym w Twojej łasce wytrwał do końca.Zakończenie:Piosenka: „Zmartwychwstał Alleluja” lub „On żyje Alleluja”lub inna wyrażająca radość zmartwychwstania. Modlitwa na kartkach rozdanych przed rozpoczęciem spotkania.Na widocznym miejscu można umieścić tak jak poprzednio napis „Czego uczą nas Jezus i Maryja poprzez różaniec”.Rozważania mogą być na kartkach z uwzględnieniem podziału na role.Podzielić wcześniej na grupy.Pomoce: Krzyż lub Cierniowa Korona.Metoda ta wytłumaczona jest przy omawianiu I części różańca.









Temat 5:  ROZWAŻANIE TAJEMNIC RÓŻAŃCA – część trzecia.


Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Piosenka: AVE MARYJA.· Modlitwa: Pod Twoją obronę.I Wprowadzenie.Dziewczynki, które miały przygotować przesłanie matki Bożej z La Salette przedstawiają swoją pracę.II Aktywizacja uczestniczek. Praca taka jak przy rozważaniu I i II części różańca. Tym razem dziewczynki dobierają nazwy do części chwalebnej różańca.III Dzielenie się refleksjami z pracy w grupach.IV Różaniec.Tajemnica pierwsza: Zmartwychwstanie.· Panie Jezu zabierz wszystkie moje zwątpienia, zabierz zbytnią troskę o sprawy materialne, proszę Cię ześlij na mnie i moją rodzinę dar szczerej radości. Radości, która będzie świadectwem dla innych, że Ty jesteś żywy i prawdziwy, że zmartwychwstałeś.· Tą tajemnicę można odmówić po łacinie.Tajemnica druga: Wniebowstąpienie.· Panie Jezu spraw abyśmy nigdy nie zapomnieli o tej rzeczywistości, której „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć”. Spraw abyśmy pamiętając o tym starali się prowadzić życie godne wiecznej nagrody.· Tą tajemnicę można zaśpiewać.Tajemnica trzecia: Zesłanie Ducha Świętego.· Panie Jezu, Ty powiedziałeś, że „Duch tchnie, kiedy chce” spraw prosimy, aby działał w nas i poprzez nas.· Tę tajemnicę można odmówić poprzedzając każde „Zdrowaś Maryjo” wezwaniem prośby o dary Ducha św. np.: 1. O dar mądrości prosimy Cię Panie... Zdrowaś Maryjo. 2, -3, -4, -5, -6, -7 8. O otwarcie na działanie Ducha Świętego 9. O światło w szukaniu Woli Bożej10.O światło w nauce.Tajemnica czwarta: Wniebowzięcie N.M.P.· Jako rozważanie można przeczytać wiersz R. BrandstaetteraBądź pozdrowione źródło ucieleśnionego Bogabijące z kamienia Ludu Dawidowego.Bądź pozdrowiona godzino wieczornaotwartana cały wszechświat.Wśród górzystych cieni Efezu zasypiaszźródło służebne.Kędzierzawe niebiosa zstępujące ze wzgórz.I tłoczą się dookoła Ciebiejak trzoda jagniąt.Beczą niebiosapokryte runemtą ciepłą mową proroków.A Ty zamknęłaś powiekii śpiszsnem przelotnym.Psalmie źródlanyPanieński.A białorune niebiosapochylone nad Tobąpiją Twój sen.A gdy ugasiły pragnieniePan wziął na ręceMatczyne źródłośpiąceźródło lekkiei bezcielesnejak gołębica.Niebiosa i ziemiastały się bogatszeo jeden niepokalany sen.Cały świat umilkł.tylko na gałęzimigdałowego drzewausiadły Ewangeliei trzepocąc skrzydłamiśpiewają.Klęknijmy.Z moich słów uczynią klęcznik. · Tą tajemnicę można odmówić na sposób fatimski.Tajemnica piąta: Ukoronowanie N.M.P. na Królową Nieba i ziemi.· Zamiast rozważania piosenka: „Bądź Królową moich czystych myśli” lub „O Maryjo Królowo nasza”· Tą tajemnicę odmówić na zmianę z prowadzącym lub spontanicznie przekazując sobie figurkę Matki Bożej.Zakończenie:· Można przeczytać opowiadanie „Nasza Pani z Guadalupe” lub zakończyć krótką modlitwą.Dawno temu, w kraju nazwanym dziś Meksykiem, żył pewien Indianin o nazwisku Juan Diego. Nie było to jego pierwotne nazwisko. Nim biali przypłynęli morzem z Hiszpanii, Juan Diego nazywał się „Ten, który mówi jak orzeł”. Mieszkał z żoną w Tolpedlac, uprawiał kukurydzę i płacił podatki wielkiemu cesarstwu Azteków.Później biali misjonarze mówili o Bogu dobrym jak ojciec. „Ten – kto mówi jak orzeł” i jego żona słuchali białych braci, zostali chrześcijanami a ich imiona zmieniono na Juan Diego i Maria Lucia. Byli wierni swej nowej religii i żyli w pokoju i szczęściu.Którejś zimy Maria Lucia zachorowała i umarła. Juan Diego miał serce złamane. Ale bracia powiedzieli mu, by nie był smutny, gdyż kobieta tak dobra jak Maria Lucia, jest z pewnością zbawiona i przebywa w królestwie ich nowego Ojca.     Juan Diego nadal ciężko pracował i każdej soboty, tak jak za życia żony, szedł do kościoła w Santiago, by wysłuchać Mszy św. ku czci Matki Bożej. Zatrzymywał się tam również do niedzieli, na uroczystą Mszę św.9 grudnia 1531 r. zdarzyło się coś, co zmieniło na zawsze jego życie. Przed świtem Juan Diego włożył tilma, szorstkie okrycie biedaków, zrobione z włókien kaktusa i jak każdej soboty udał się do kościoła. Z jego wsi droga była daleka, ale Juan Diego był przyzwyczajony do tego. Gdy doszedł w pobliże pagórka Tepeyac, Juan Diego posłyszał cudowny śpiew, przypominający muzykę z uroczystej Mszy św. Spojrzał w górę i zobaczył szczyt pagórka pokryty białą, świetlistą chmurą. Postanowił przyjrzeć się temu z bliska. Podczas gdy wchodził, chmura wydawała się wybuchać kolorowymi promieniami. Nagle muzyka ustała. Nastała cisza. Potem Juan Diego posłyszał ludzki głos, miły głos kobiecy, który przemawiał w jego języku:- Juan – usłyszał wołanie – Juan Diego!Juan Diego pobiegł aż na szczyt pagórka. I oto chmura się rozstąpiła i ujrzał przepiękna Panią, ubraną w strój księżniczki azteckiej. Juan Diego rzucił się na kolana. Pani stała w aureoli światła, tak jakby za Nią znajdowało się słońce. – Juan Diego – powiedziała Pani – ty mały i biedny, jesteś ulubiony wśród moich dzieci.Juan wstał. – Gdzie idziesz Juanito? – spytała Pani.Juan Diego odpowiedział najuprzejmiej, jak umiał. Powiedział Pani, ze idzie do kościoła w Santiago, aby wysłuchać Mszy św. ku czci Matki Bożej. - Synu mój ukochany – powiedziała Pani – Ja jestem Matką Boga i pragnę, byś mnie uważnie wysłuchał. Mam do przekazania ważne posłanie. Pragnę, by w tym miejscu zbudowano Mi kościół, skąd będę mogła okazywać swą miłość twym ziomkom Indianom. Musisz udać się zaraz do domu biskupa Meksyku i powiedzieć mu, że ciebie posłałam z takim żądaniem. Powiedz mu, że musi zbudować tu kościół. Opowiedz mu o wszystkim, co widziałeś i słyszałeś. Juan Diego udał się do biskupiej siedziby, która znajdowała się przy głównym placu miasta Meksyku i była otoczona białym murem z wielką drewnianą bramą. Juan Diego uderzył ciężką kołatką. - Mam ważną sprawę do Jego Ekscelencji biskupa - wyjąkał Juan Diego do braciszka, który otworzył mu małe drzwiczki w wielkiej bramie. Podwórze pełne było ludzi, Indian i Hiszpanów, przybyłych na rozmowę z biskupem. Juan Diego czekał cierpliwie na swoja kolejkę. Wreszcie pod wieczór braciszek powrócił i zaprowadził go do pokoju, w którym urzędował biskup.Z pomocą tłumacza biskup zapytał się: - Czego pragniesz od nas mój synu?- Jedynie zbudowania kościoła dla Matki Boskiej, która dziś o świcie, na wzgórzu Tepeyac przemówiła do mnie i powiedziała, bym poprosił was o tę małą przysługę – odpowiedział Juan. W pokoju wszyscy wybuchnęli śmiechem. Biskup jednak uniósł rękę i nakazał milczenie. Potem kazał sobie powtórzyć opowieść i wreszcie powiedział:- Synu mój, wpierw muszę zająć się ważnymi sprawami państwowymi. Jeżeli powrócisz za kilka dni i powtórzysz nam wszystko szczegółowo, tak jak to zrobiłeś dzisiaj, pomyślę o tym. Musisz być cierpliwy – dodał.Juana Diego odprowadzono przez podwórze aż do bramy. Nie udało mu się, nie uwierzono mu. Był zmęczony i smutny, gdy wszedł z trudem na pagórek Tepeyac, aby opowiedzieć Pani o swej porażce. Pani czekała na niego w tym samym miejscu.- O piękna Pani – szlochał Juan Diego – nie udało mi się. Nie powinnaś była posyłać takiego nieuka jak ja. Poślij szlachcica, kogoś godnego...- Mój ukochany synu – powiedziała Pani – z pewnością nie brak Mi posłańców, ale Ja właśnie ciebie potrzebuje, ciebie wybrałam. Proszę uczyń to z miłości do Mnie. Idź teraz do domu, do swojej wsi, ale jutro powróć do biskupa i powiedz mu, że Ja proszę by zbudował tutaj kościół, właśnie w tym miejscu.   Juan Diego zrozumiał, że musi uczynić tak jak tego chciała Pani.- Zrobię tak – powiedział. – Proszę oczekiwać tu na mnie o zachodzie słońca, wierzę, że przyniosę dobre wieści od biskupa. Teraz zostawiam Cię Pani w pokoju.Następnego dnia była niedziela, 10 grudnia. Juan Diego wstał przed świtem. Tym razem udał się do kościoła w Santiago i po Mszy, zamiast pogadać z przyjaciółmi, wybrał się w drogę do biskupa.Biskup wysłuchał go i powiedział: - Wróć do Pani i poproś Ją o jakiś znak, na dowód że jest naprawdę matką Boga i że pragnie, by zbudowano kościół.   Juan Diego powrócił do Pani i opowiedział Jej wszystko. Pani uśmiechnęła się i podziękowała za jego cierpliwość. Powiedziała, by powrócił następnego ranka. Będzie na niego czekała i da mu znak dla dobrego biskupa.   Juan Diego pobiegł szczęśliwy do domu. Wszyscy sąsiedzi czekali na niego.- Juan, Juan – wołali – Twój wuj Bernardino jest chory. Boimy się, że umrze!   Juan Diego kochał wuja jak ojca. Bernardino był jedynym krewnym, jaki mu pozostał. Pobiegł do jego łóżka. Wuj był ciężko chory. Jęczał i kaszlał, miał wysoką gorączkę. Przez całą noc Juan Diego siedział przy nim i starał się mu pomóc różnymi sposobami, które podpowiadały mu mądre stare kobiety wiejskie. Ale nic nie dało się zrobić. Przy pierwszym blasku świtu postanowił pobiec do kościoła w Santiago, by poszukać księdza i poprosić go o ostatnie błogosławieństwo dla wuja.   Troska o wuja spowodowała, że zapomniał zupełnie o spotkaniu z Panią. Dopiero, gdy znalazł się przy wzgórzu Tepeyac, Juan Diego przypomniał sobie. Prędko podjął decyzję. Najpierw musi zawiadomić księdza a potem dotrzyma obietnicy, danej Pani. Ona na pewno zrozumie. Juan Diego szedł ścieżką, która prowadziła do wąwozu u stóp pagórka. Jeżeli Pani czeka na niego, nie zobaczy go tu. Właśnie gdy przechodził przez głaz, Juan Diego zobaczył Ją! Schodziła ku niemu z pagórka. Juan Diego upadł na ziemię i zakrył sobie głowę tilmą. Ale głos Pani był dobrotliwy.- Gdzie idziesz, mój mały synu? – zapytała.Juan Diego szlochał. – Nie gniewaj się na mnie, - prosił.Opowiedział o swym wuju i o tym, że idzie po księdza.Pani słuchała uważnie, potem odezwała się:- Sądzisz naprawdę, że zapomniałabym o kimś, kogo kocham tak bardzo, szczególnie, gdy tyle robisz dla Mnie? Nie martw się o wuja. Ta gorączka nie spowoduje jego śmierci. On już jest zdrowy!    Juan uwierzył Pani całym sercem i poprosił o znak, jaki przyrzekła mu. Chciał zaraz zanieść go biskupowi. - Mój kochany synu – powiedziała pani – wejdź na szczyt pagórka, gdzie spotkaliśmy się po raz pierwszy. Zetnij róże, które tam znajdziesz. Włóż je do twego tilma i przynieś mi je tutaj. Powiem ci, co masz zrobić i co powiedzieć.     Choć wiedział, że na tym pagórku nie rosły nigdy róże a już z całą pewnością nie w zimie, Juan pobiegł na szczyt. A tam znajdował się przepiękny ogród, jakiego nigdy nie widział. Róże z Kastylii, jeszcze błyszczące rosą, kwitły wszędzie. Delikatnie uciął najpiękniejsze swym kamiennym nożem, włożył je do swego okrycia i szybko powrócił tam, gdzie na niego czekała Pani. Pani wzięła róże i włożyła je z powrotem do tilmy Juana. Potem zawiązała tilmę w tyle szyi i powiedziała:- To jest znak, o jaki prosił biskup. Szybko idź do niego i nie zatrzymuj się podczas drogi. Ale przede wszystkim nie pokazuj nikomu, co niesiesz. Gdy biskup ujrzy ten znak, zbuduje kościół dla Mnie.    Juan Diego po raz trzeci poszedł drogą do miasta.Zaprowadzono go do gabinetu biskupa. Juan powiedział:- Mam znak, którego żądaliście.Otworzył tilmę i deszcz róż pokrył dywan. Na widok juana Diego, klęczącego u jego stóp w okryciu jeszcze zawiązanym na szyi, biskup wydał okrzyk. Potem upadł na ziemię a z nim wszyscy, którzy znajdowali się w pokoju. Biskup zaczął modlić się. Zdrowaś Maryjo, łaski pełna.Juan modlił się razem z innymi. W pewnym momencie zdał sobie sprawę, że nikt nie patrzył na wspaniałe róże leżące na dywanie. Wszyscy wpatrywali się w jego tilmę.     Juan Diego spojrzał na nią. Jego szorstki płaszcz z włókien kaktusa zmienił się w obraz z wizerunkiem Pani. Wyglądała Ona tak, jak Ją widział ostatnio u stóp wzgórza Tepeyac.- Wybacz moje wątpliwości synu – powiedział biskup, pomagając Juanowi rozwiązać tilmę.Biskup zaniósł święty wizerunek na ołtarz kościoła, potem kazał odprowadzić Juana Diego do wuja. Bernardino był zupełnie zdrów. W momencie krytycznym ukazała mu się piękna Pani i powiedziała mu, że chce być nazywana Naszą Panią z Guadalupe.    W kilka dni później, u stóp Tepeyac została wybudowana kaplica z cegieł, wypalanych na słońcu. Wewnątrz umieszczono cudowny wizerunek a obok zbudowano drewniany domek dla Juana Diego. Spędził on tam resztę życia, opiekując się małym sanktuarium.Dziś w tym miejscu znajduje się wspaniały kościół odwiedzany przez miliony osób, które pragną modlić się przed wizerunkiem Maryi na tilmie Juana Diego.   Jeszcze dzisiaj Indianie z Meksyku mówią do noworodków: „Oby Bóg był tak łaskawy dla ciebie, jak był dla Juana Diego”.   Plakat z napisem tak jak poprzednio.Wcześniej przygotować teksty „Pozdrowienia Anielskiego” po łacinie.










































































Temat 1:  „TERAZ TY BĘDZIESZ MOJĄ MATKĄ”
           (Na wzór św. Katarzyny oddaję się Matce Bożej)

Cel dyd:   - Pomóc dzieciom, by w pełni uświadomiły sobie ogromny wpływ
           matki na kształt ich całego życia.

Cel wych.: - Rozbudzić w dzieciach poczucie wdzięczności względem matki
           ziemskiej i zaufania do Maryi – Najlepszej Matki.


Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Rozpocząć krótką modlitwą lub piosenką religijną· Rozmowa prowadząca do uświadomienia dzieciom potrzeby wdzięczności względem ich mamy.Proponowane pytania:v Dlaczego dziecko kocha swoją mamę?v Za co dzieci powinny być wdzięczne swojej mamie?Otrzymane odpowiedzi można zapisać na tablicy w dwóch blokach. Oto przykładowy zapis:Co zawdzięczam?          Za co kocham?- życie                    -  za miłość- ubranie pożywienie        -  za nieprzespane noce- zabawki, później książki,    -  za trud, za pracę- przybory szkolne          -  za nieustanne starania - wychowanie...nauczenie    -  za ciągłą troskę modlitwy .Teraz (jeśli nie wyszło to we wstępnej rozmowie) uświadomić dzieciom fakt, że DOBRA MAMA troszczy się nie tylko o ciało swojego syna czy córki, ale dba także o przekazanie wartości duchowych. · Zapowiedź tematu spotkania:Matka Katarzyny – Ludwika Magdalena Gontard -  Labourè, pochodziła ze szlacheckiego rodu. Gdy zaślubiła Piotra Labourè była nauczycielką. Dzieci wychowywała według prawa Bożego, budząc wcześnie ich sumienia, a w sercach zaszczepiała zasady uczciwego życia.Ta szczerze pobożna kobieta wpajała w swoje dzieci znajomość i potrzebę życia wartościami nadprzyrodzonymi.Dała swoim dzieciom początki czytania i pisania. Nie zdążyła jednak przekazać podstaw wiedzy trójce najmłodszych, wśród których była Katarzyna. Matka Kasi nie mogła podźwignąć ciężaru obowiązków na fermie. Siły jej słabły, a choroba dopaliła do końca świecę jej życia. Umarła w wieku 42 lat. Osierociła 7 chłopców i 3 dziewczynki.Dla Katarzyny śmierć matki była bardzo bolesnym przeżyciem. Z natury cicha i skryta kryła się ze swoimi uczuciami. Raz przypadkowo służąca widziała ją jak weszła na krzesło by dosięgnąć figury Matki Bożej, która królowała w rodzinnej izbie. Katarzyna – Zoè przytuliła się do figury Matki Najświętszej i wypowiedziała słowa, które będą miały wpływ na całe jej życie: „TERAZ TY BĘDZIESZ MOJĄ MAMĄ”.· Jakie jest najbliższe sercu człowieka i najpiękniejsze słowo?Odpowiedzi szukamy rozwiązując krzyżówkę. 1.
2.
3.
4.
5.
Pytania:1) Autor pierwszej Ewangelii2) Miejsce cudu przemiany wody w wino3) Imię krewnej Maryi4) Ewangelista, który opisał najwięcej szczegółów z życia Matki Bożej.5) Pierwsza tajemnica Różańca Świętego. · Dzieci w ciszy starają się dać odpowiedź na pytanie:W jaki sposób uzewnętrznia się moja miłość do Matki?     ziemskiej                   niebieskiej· Jakie powezmę postanowienie by okazać większą miłość MATCE ziemskiej i niebieskiej?· Przykład z życia św. Stanisława Kostki:Św. Stanisław – syn kasztelana zakroczymskiego, który urodził się w 1550r. w Rostkowie k/Przasnysza. Od dziecięcych lat kochał Maryję. Często zbierał kwiaty i stroił kapliczkę Matki Bożej. Gdy przebywał w Wiedniu i mieszkał z bratem w domu luteranina Kimbergera – ciężko zachorował. Wtedy to przyszła do niego Matka Najświętsza z Panem Jezusem i powiedziała: „Nie umrzesz! Wstąp do towarzystwa Jezusowego! Żyj dla Mnie!”Gdy wyzdrowiał, w przebraniu żebraka udał się do Dylingi, by prosić o przyjęcie do zakonu. Jego brat Paweł ścigał go, by uniemożliwić mu spełnienie tego zamiaru. Gdy pościg był blisko – Staś szeptał cicho: „Matko Boska ratuj”. I uratowała – brat go nie poznał. By wypełnić wolę Bożą i nakaz Maryi, doszedł aż do Rzymu.W Rzymie podczas przechadzki jeden z Ojców zadał mu pytanie: „Stanisławie, czy ty bardzo kochasz Matkę Bożą?” Chłopiec odpowiedział: „Ojcze, przecież to moja Matka!” Dla Niej pragnął być Jezuitą , dla Niej chętnie pracował. Gdy zachorował ciężko, na kilka dni przed śmiercią napisał list do Maryi w niebie, aby na święto Wniebowzięcia zechciała zabrać go do siebie. Niepokalana wysłuchała jego prośby. Zmarł w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Panny. W ostatniej chwili życia powiedział: „Przyszłaś, przyszłaś, o Matko!...Ona, to Ona!” Szczęśliwy oddalił się z ziemi i podążył świetlistym szlakiem do radości wiekuistej. · W życiu św. Stanisława, tak jak i w życiu św. Katarzyny, Maryja odegrała ogromną rolę. Jako małe dzieci potrafili Ją kochać i Jej zaufać. Maryja jako najlepsza z matek kocha każde dziecko. Ciebie także bardzo kocha. Pomyśl jednak:- Czy ty dziękujesz Maryi za Jej opiekę nad tobą i twoją rodziną?- Jak okażesz Jej teraz swoją wdzięczność i zaufanie?· PRZYKŁAD 2 (Z czasopisma „Mały Rycerzyk Niepokalanej” nr 10(31)z 1996 r. str. 9)„Do Mamusi” (odc.2)Przyniesiono kolację. Pan Szymon zasiadł z córką przy stole. Marysia grzebiąc widelcem w talerzu, wciąż patrzyła w okno, za którym przecudnymi kolorami mieniło się niebo i najwyraźniej widziała, że bardzo daleko niebo styka się z ziemią.- Pójdę tam – pomyślała sobie – zastukam do nieba, Pan Jezus mi otworzy i powiem Mu, że chcę zobaczyć moją mamusię.- Jedz Marysiu – upominał ojciec – ciągle się tylko bawisz tym widelcem i patrzysz w okno zamiast jeść.- Już jem, tatusiu! – Dziewczynka raz i drugi podniosła widelec do buzi, ale po chwili zapomniała o jedzeniu i znowu zapatrzyła się w okno.- Marysiu jedz! – powtórzył ojciec, a po chwili dodał:- O czym tak mylisz?- O mamusi – wyznało szczerze dziecko.Ojciec odłożył widelec i wziął ja na kolana.- Moja malutka – rzekł wzruszony – moja biedna Sierotko!- Tatusiu! – zawołała żywo Marysia – A pójdzie tatuś ze mną do nieba? - Nie myśl o tym. Jeszcze nie prędko tam pójdziemy.- A dlaczego?- Musimy czekać, aż Pan Jezus nas zawoła.Marysi zrobiło się smutno. Ona chciałaby już...zaraz iść do mamusi.Wieczorem leżąc w łóżeczku myślała: Już wiem. Zrobię niespodziankę tatusiowi. Pójdę do pana Jezusa i przyprowadzę mamusię tutaj. Ale się tatuś ucieszy!...Pan Jezus taki dobry! Wpuści mnie do nieba...Zloty poranek zalewa świat blaskiem słońca. Drogą pomiędzy drzewami idzie dziewczynka w jasnym ubraniu. To Marysia. Idzie, idzie wciąż patrząc przed siebie hen, gdzie styka się niebo z ziemią.                              J.B.· Zakończenie – ModlitwaŚw. Katarzyno, naucz mnie kochać Matkę Bożą i być dobrym dzieckiem dla mojej mamusi i tatusia. ModlitwaWprowadzeniePrzekaz treściPogłębienie treściRefleksjaZastosowaniePodsumowanieModlitwa























Temat 2:   ŚW. KATARZYNA KOCHA JEZUSA W NAJŚWIĘTSZYM
                                               SAKRAMENCIE.

Cel wych: - Zachęcić do wyrobienia nawyku częstego nawiedzania Jezusa 
          w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.

Cel dyd:   - Ukazać zażyłą więź jaka łączyła Św. Katarzynę z Jezusem.


Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Piosenka: „Pan blisko jest” lub(kanon)  „Jesteś blisko Panie” lub         „Wystarczy byś był”· Modlitwa:    Ojcze naszOraz wiersz  „Oddać Ci wszystko             Każdy sen i drgnienie             Każdy nerw ciała, każdy ruch i krokPrzeszłość - to tylko o Tobie wspomnieniePrzyszłość – to tylko Twój Najświętszy wzrok” · Gdy słyszymy opowiadanie o świętych najczęściej podkreślone jest to jak wielu rzeczy dokonali żyjąc na tym świecie. Wylicza się ile założyli dzieł miłosierdzia, ilu ludzi poszło za ich śladem, jak wiele osób nawrócili. Tak, to jest bardzo ważne, – lecz czasami pomija się fakt modlitwy i głębokiego życia duchowego tych ludzi. Nie można termometrem zbadać żarliwości ich modlitwy i siły zaufania Bogu. Możemy jedynie zauważyć ze zdziwieniem, że Ci podziwiani i wielcy ludzie byli często bardzo słabego zdrowia, wątłej postury a byli i tacy, którzy byli niepełnosprawni ruchowo jak np. Brat Albert, który stracił nogę i miał protezę.     Dlaczego więc ludzie zdrowi, pełni energii i niejednokrotnie mający duże znajomości i zasoby finansowe nie czynią aż tak zadziwiających rzeczy, chociaż bywają nawet hojni i dobrzy.     W czym tkwi tajemnicza siła ducha ludzi słabych?· Wypowiedzi dziewcząt.Wnioski orientacyjne.· Siła ducha tkwi w bliskiej relacji z Jezusem oraz z zaufania Jezusowi.· Kiedy rodzi się bliska więź pomiędzy ludźmi?· Wypowiedzi dziewczątWnioski orientacyjne.Bliska więź rodzi się:- z bliskiego i częstego przebywania- szczerości- zaufania- wzajemnej pomocy· Z Jezusem też można się głęboko zaprzyjaźnić. Mamy pewność, że Jezus nas nigdy nie zdradzi i zawsze nas zrozumie. Św. Katarzyna była o tym przekonana i bardzo pragnęła, aby jej przyjaźń z Jezusem była coraz głębsza. Wiedziała, ze Jezus jest obecny w Najświętszym Sakramencie pod postacią chleba. Kościół jednak był daleko a w dodatku Tabernakulum było puste. Pomimo to Katarzyna wyczuwała obecność Pana w tym świętym miejscu i często modliła się tam w dni powszednie.· Odczytanie fragmentu książki R. Laurentina „Prawdziwe życie Katarzyny Labourè” str. 30 - Sekret Katarzyny -· Na miłość Katarzyny Jezus odpowiada miłością. Nie jest to jednak łatwa miłość. Katarzyna widzi to, co zakryte jest przed naszymi oczyma – widzi Jezusa w Hostii, ale czy ktoś jej wierzy?· Fragment j.w. str 66 Miłość do Jezusa w Najświętszym Sakramencie potęguje się. Każdą wolną chwilę spędza w kaplicy, wpatrzona w tabernakulum. Gdy jej szukają w domu to przede wszystkim zaglądają do kaplicy.· Fragment j.w. str 144· Nie zawsze łatwo się modlić, często wiele roztargnień dotyka serca człowieka. Katarzyna była człowiekiem tak jak my i ją również dotykały różne roztargnienia. Pozostała jednak wierna, nie zniechęciła się. Często się obecnie słyszy, że taka modlitwa nie jest miła Bogu. Ludzie mówią, „Gdy będę miał natchnienie to się pomodlę, bo wtedy czuję obecność Boga i moja modlitwa jest owocna”. Święci nie czekali na natchnienie modlitewne oni byli Bogu wierni w radościach i smutkach. · Aktywizacja uczestniczekPolecenie próby utożsamienia się ze św. Katarzyną i w jej imieniu napisanie listu do koleżanki, która modlitwę uważa za „marnowanie czasu” i twierdzi, ze wystarczy tylko w niedzielę chodzić do kościoła na Mszę św.· Odczytanie listów i wybór najciekawszych.· Oklaski dla najciekawszych listów.Zakończenie:Kanon „Święte

: powrót :

Wszystkie prawa zastrzeżone dla Dzieci Maryi w Milówce © 2005 - 2012. Made by Monty.